Pokazywanie postów oznaczonych etykietą winter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą winter. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 sierpnia 2016

Przygoda kończy się na Księżycu, czyli 'Winter' Marissa Meyer

Książkę przeczytałam już ponad tydzień temu i wciąż czuję smutek, że to już koniec tej miłej serii :)

*Winter*
Marissa Meyer

*Język oryginalny:* angielski
*Tytuł oryginału:* Winter
*Gatunek:* dziecięca, młodzieżowa
*Forma:* powieść
*Cykl:* część #4 Sagi Księżycowej
*Rok pierwszego wydania:* 2015
*Liczba stron:* 824
*Wydawnictwo:* Puffin Books
"Yeah, but broken isn't the same as unfixable."
*Krótko o fabule:*
kontynuacja Cinder, Scarlet i Cress

 *Moja ocena:*
 W pierwszym odruchu planowałam odczekać, zrobić przerwę po skończeniu Cress. Myślałam, żeby przepleść sobie sagę jakimś klasykiem, żeby nie czuć się winna. Jednak cegiełka Winter leżąca na półce za bardzo kusiła i musiałam od razu wskoczyć w ten futurystyczny świat księżniczek znanych z dzieciństwa
Każda kolejna część przynosiła rozszerzenie świata przedstawionego. I tak, nie dziwi fakt, że tym razem też to nastąpiło, ale w zupełnie innej skali. Tym razem nie przemieszczamy się po Ziemi, ale wędrujemy na Lunę i to tam odbywa się akcja całej książki. Muszę przyznać, że podobał mi się pomysł na wykreowanie tego państwa, szczególnie ten podział na sektory, dzięki którym Levanie łatwiej było trzymać społeczeństwo w ryzach. Arystokracja Luny niestety okazała się dość schematyczna, ale na szczęście wiele o niej nie było, ledwie wspomniana. Przyznam, że mogłam też wszystkiego nie zrozumieć, jako że czytałam w oryginalne, a nie chciało mi się zaglądać do słownika ;)
Jednak to, czym cała Saga Księżycowa stoi są bohaterowie. To dzięki przywiązaniu do nich chcieliśmy poznawać kolejne części i przeżywać ich przygody. Ta część zmieniła moje nastawienie do niektórych postaci. Przede wszystkim Scarlet, którą lubiłam, bo była taką silną postacią, jeszcze bardziej zyskuje, a wszystko dzięki jej przyjaźni z Winter. Winter to księżniczka, pasierbica królowej Levany, obdarzona niespotykaną urodą, ale również pewną ułomnością (więcej nie zdradzę, coby nie spoilerować). No i tak, Winter to oczywiście odzwierciedlenie Królewny Śnieżki. Co do retellingu to najbardziej podobało mi się rozwinięcie fragmentu, w którym łowca ma zabić Królewnę Śnieżkę - naprawdę autorka ciekawie wplotła ten wątek w perypetie bohaterów Sagi. 
źródło
Wydaje mi się, że Winter i Jacin dostali nieco mniej czasu niż inne pary w poprzednich częściach i może dlatego nie byłam zachwycona ich wątkiem romantycznym. Problem tkwi w tym, że Winter moją sympatię w końcu zyskała, ale Jacin już niekoniecznie i chociaż wiem, że pasują do siebie, to muszą dostać tytuł najmniej interesującej mnie pary z Sagi. Za to Wilk i Scarlet znowu zyskali, mają na pewno ciekawą relację. Cinder z Kaiem w tej części przeszli jakoś bez większych emocji, a wygrali znowu Cress i Thorne. Zresztą wydaje mi się, że bez Cress to bohaterowie umarliby już w początkowych rozdziałach. Niepozorna, ale wyciągała ich z wszystkich sytuacji. 
I tutaj nasuwa mi się pewien mankament całej historii - w Winter za dużo było dla mnie tego szczęścia bohaterów. Prawda jest taka, że gdyby Levana chciała to większość z nich mogła zabić kiedy miała sposobność. Naprawdę kilka razy powinien ktoś pociągnąć za spust i byłoby po sprawie. Jednak wiadomo, że całość oparta jest na baśni i nie mogło to się źle skończyć. I tak się cieszyłam, że autorka wprowadziła trochę więcej śmierci, szczególnie w ostatnich rozdziałach. Chociaż dla mnie wciąż było cukierkowo.
Trudno jednak psioczyć na takie coś, skoro czyta się sagę młodzieżową opartą na bajkach. No wiadomo, że nie będzie mrocznie i ciężko, prawda? Dlatego muszę powiedzieć, że cała saga przyniosła mi mnóstwo frajdy oraz ogromną sympatię do bohaterów, którym kibicowałam do końca. A Winter to naprawdę ładne zwieńczenie całości. Szczególnie podobały mi się ostatnie rozdziały, w których poznaliśmy plany każdego z bohaterów. Teraz tylko muszę polować na epilog, który jest bodajże w zbiorze opowiadań Stars Above
Co mi pozostaje? Czekać na kolejną książkę autorki, czyli Heartless, która ma dotyczyć historii Królowej Serc z Alicji w Krainie Czarów. Kto czeka ze mną?

Moja ocena: 8/10


Wyzwania:
http://bohater-fikcyjny.blogspot.com/2015/12/31-wyzwanie-czytelnicze-2016-konkurs.html

 

Szukaj w tym blogu

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka