niedziela, 14 czerwca 2026

O trudnej sztuce przemiany — „Sekretne życie pszczół” Sue Monk Kidd i „Psie serce” Michaił Bułhakow

 

Sekretne życie pszczół
Sue Monk Kidd

Gatunek: literatura piękna
Rok pierwszego wydania: 2001
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Literackie

Szczególną cechą świata jest to, że kręci się dalej bez względu na to, jakie spotykają nas nieszczęścia.
 

Opis wydawcy

Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty straciła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem zewnętrznym. Najważniejsza jest wiara w siebie…


Moja recenzja

Sekretne życie pszczół przeleżało kilka lat na mojej półce i szczerze mówiąc, nie pamiętam już, jak się na niej znalazło. Pamiętam za to, że około dekadę temu oglądałam ekranizację z młodą Dakotą Fanning w roli głównej. Przez ten czas fabuła niemal całkowicie zatarła się w mojej pamięci, dzięki czemu mogłam z przyjemnością odkrywać tę historię na nowo w wersji książkowej.

Początek mojego czytelniczego roku obfitował w mroczne i przygnębiające historie, dlatego żółta okładka tej powieści od dawna przyciągała mój wzrok. Potrzebowałam opowieści, w której obok trudnych doświadczeń znajdzie się również miejsce na światło i nadzieję. I właśnie to znalazłam w tej książce.

Nie jest to jednak lekka historia o dojrzewaniu nastolatki. Wręcz przeciwnie — czternastoletnią Lily nieustannie nawiedzają wspomnienia związane ze śmiercią matki. Dziewczynka wychowuje się u boku ojca, który nie poświęca jej wiele uwagi, a jedyną bliską osobą pozostaje czarnoskóra służąca Rosaleen. Wspólnie wyruszają w podróż, która ma szansę odmienić ich życie.

Przez Sekretne życie pszczół po prostu się płynie. Fabuła wciąga, a motywy podróży, ucieczki od problemów i poszukiwania lepszej przyszłości sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Szczególnie mocno wybrzmiewa tu temat rodziny z wyboru, który zawsze bardzo cenię w literaturze. Czasem obcy ludzie potrafią obdarzyć nas większą miłością, troską i zrozumieniem niż osoby, z którymi łączą nas więzy krwi. W okresie dorastania ma to szczególne znaczenie, bo właśnie wtedy kształtuje się nasza osobowość i zaczynamy wyznaczać kierunek własnej przyszłości.

Może nie jest to powieść, która całkowicie odmieni czyjeś życie, ale z pewnością jest to wartościowa i poruszająca lektura. Przypomina, że czasami trzeba zmierzyć się z przeszłością, aby naprawdę móc ruszyć naprzód.


Psie serce

Michaił Bułhakow

Gatunek: science fiction
Rok pierwszego wydania: 1968
Liczba stron: 176
Wydawnictwo: MG

- Dlatego że mówił? - zapytał Filip Filipowicz - Ale to jeszcze nie znaczy, że się jest człowiekiem.
 

Opis wydawcy

Akcja rozgrywa się w Moskwie w latach 20. XX wieku, niedługo po rewolucji październikowej. Głównym bohaterem jest profesor Filip Filipowicz Preobrażeński – wybitny, acz ekscentryczny chirurg. Prowadzi on eksperymenty mające na celu odmłodzenie ludzkiego organizmu. Pewnego dnia znajduje na ulicy bezpańskiego psa – Szarika – i zabiera go do domu, by wykorzystać go w swoim nowym eksperymencie. 

Moja recenzja

Michaił Bułhakow większości czytelników kojarzy się przede wszystkim z Mistrzem i Małgorzatą. Dla wielu osób właśnie na tej powieści kończy się znajomość jego twórczości. Tak było również w moim przypadku, dlatego z dużą ciekawością sięgnęłam po krótką nowelę Psie serce. Tym bardziej że opis fabuły od razu przywołał skojarzenia z Frankensteinem Mary Shelley, którego niedawno odświeżyłam sobie zarówno w wersji literackiej, jak i filmowej.

Psie serce opowiada historię eksperymentalnej operacji, w wyniku której bezdomny pies otrzymuje ludzkie organy. Podobnie jak Shelley, Bułhakow stawia pytania o granice nauki i odpowiedzialność za przeprowadzane eksperymenty. Jednocześnie wykorzystuje tę historię jako narzędzie krytyki społecznej i politycznej rzeczywistości swoich czasów.

Autor pokazuje, że awans społeczny nie jest procesem, który można przeprowadzić jednym prostym zabiegiem. Szarik, przemieniony w człowieka, pozostaje osobą ordynarną, pozbawioną kultury i skłonną do agresji. Mimo to odnajduje swoje miejsce w społeczeństwie, zdobywa posadę i otacza się ludźmi, którzy akceptują jego zachowanie. W ten sposób Bułhakow podważa przekonanie, że sama zmiana pozycji społecznej automatycznie prowadzi do powstania lepszego społeczeństwa.

Choć Psie serce jest krótką nowelą, kryje w sobie zaskakująco wiele treści. Na powierzchni pozostaje intrygującą historią o naukowym eksperymencie, lecz pod nią skrywa się wielowarstwowa satyra społeczna i polityczna. Bułhakow sugeruje, że nie istnieją proste metody „przekształcania” człowieka ani całych grup społecznych. Tym samym krytykuje założenia rewolucji proletariackiej, której celem było radykalne przeobrażenie społeczeństwa i oddanie władzy klasie robotniczej. Zdaniem autora takie zmiany wymagają czasu i nie dokonują się z dnia na dzień.

Właśnie przez tę odważną krytykę Psie serce nie mogło zostać opublikowane od razu po napisaniu i przez wiele lat czekało na wydanie. Dziś możemy na szczęście sięgnąć po tę nowelę bez żadnych ograniczeń — i zdecydowanie warto z tej możliwości skorzystać.


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu MG.


sobota, 6 czerwca 2026

Czy ludzkość zasługuje na ocalenie — trylogia „Wspomnienie o przeszłości Ziemi” Cixin Liu

Problem trzech ciał, Ciemny Las, Koniec śmierci
Cixin Liu

Gatunek: science fiction
Rok pierwszego wydania: 2006 / 2008 / 2009
Liczba stron: 452 / 671 / 825
Wydawnictwo: Rebis

Życie zrobiło milowy krok, kiedy wyszło z oceanu na ląd, ale te pierwsze ryby, które wspięły się na ląd, nie były już rybami. Podobnie ludzie przestaną być ludźmi, gdy naprawdę wkroczą w kosmos i uwolnią się od Ziemi. A więc do wszystkich tu obecnych kieruję te słowa: Kiedy pomyślicie o wylocie w przestrzeń kosmiczną bez oglądania się za siebie, zastanówcie się, proszę, co robicie. Cena, jaką będziecie musieli zapłacić, jest dużo wyższa, niż sobie wyobrażacie. 
 

Opis wydawcy

Podczas rewolucji kulturalnej w Chinach tajna baza wojskowa Czerwony Brzeg wysyła sygnały w kosmos w poszukiwaniu inteligentnego życia pozaziemskiego. Do prac zostaje włączona Ye Wenjie, córka wybitnego fizyka zamordowanego przez czerwonogwardzistów, i dzięki niej badacze w końcu nawiązują kontakt z obcą cywilizacją stojącą u progu zagłady.  

W XXI wieku naukowiec Wang Miao zostaje członkiem komisji badającej przyczyny serii samobójstw czołowych fizyków. W wyniku prywatnego dochodzenia natyka się na tajemniczą grę wirtualną o nazwie „Trzy ciała”, której celem jest uratowanie mieszkańców planety zagrożonej oddziaływaniem grawitacyjnym trzech słońc. Niebawem odkrywa, że świat tej gry wcale nie jest fikcją... 


Moja recenzja

Bestseller, który w pewnym momencie czytali chyba wszyscy — zdobywca nagrody Hugo, z rekomendacją Baracka Obamy na okładce, a dodatkowo zekranizowany przez Netflix w formie serialu. Na razie dostępny jest pierwszy sezon, ale kolejne zostały już zapowiedziane. Przy okazji akcji czytania science fiction, która odbyła się na Instagramie, postanowiłam dać tej trylogii szansę.

Muszę przyznać, że nie była to łatwa lektura. Terminologii naukowej jest tutaj całe mnóstwo, a autor nieustannie zasypuje czytelnika kolejnymi pomysłami, przez co trzeba naprawdę się skupić, żeby nie zgubić wątku. Zdecydowanie nie są to książki, przez które po prostu się płynie. Momentami trzeba wręcz walczyć o utrzymanie uwagi i odnalezienie się w fabule. Myślę, że częściowo wynika to ze stylu autora, który bywa dość chłodny i zdystansowany, ale jeszcze bardziej z konstrukcji bohaterów. Cixin Liu tworzy postaci raczej jako narzędzia do opowiedzenia historii niż pełnokrwistych ludzi, z którymi można się emocjonalnie zżyć. To bohaterowie podporządkowani ideom i wydarzeniom, a nie odwrotnie. I właśnie z tym miałam największy problem, bo w fantastyce zwykle najbardziej interesują mnie wyraziści protagoniści. 

Potrzebowałam więc chwili, żeby przestawić się na inny sposób czytania — zamiast skupiać się na bohaterach, zacząć patrzeć na całość: na wizję świata, pytania filozoficzne i ogrom przedstawionych koncepcji. Gdy udało mi się zmienić perspektywę, dostrzegłam największą siłę tej trylogii. Pomysły autora są naprawdę imponujące i moim zdaniem to właśnie one sprawiają, że książki zdobyły tak ogromną popularność.

źródło: Netflix

Przykłady tych pomysłów można by mnożyć. Gra komputerowa okazująca się czymś znacznie większym niż rozrywką. Podział społeczeństwa na zwolenników i przeciwników obcej cywilizacji. Projekt Wpatrujących się w Ścianę — grupa ludzi obdarzona praktycznie nieograniczoną władzą, mogąca działać poza wszelką kontrolą. Wyścig naukowy prowadzony w cieniu nadciągającej wojny. I wreszcie sama idea Ciemnego Lasu — wizja kosmosu jako miejsca, w którym każda cywilizacja ukrywa się przed innymi, ponieważ ujawnienie swojej obecności może oznaczać natychmiastową zagładę. To jedna z tych koncepcji science fiction, które pozostają w głowie na długo po zakończeniu lektury.

Bardzo mocno wybrzmiewa tutaj również obraz ludzi jako największego zagrożenia dla samych siebie. W obliczu strachu i walki o przetrwanie człowieczeństwo często schodzi na dalszy plan. Szczególnie zapadła mi w pamięć scena panicznej ucieczki na lotnisku, podczas której ludzie, walcząc o własne życie, przestają zwracać uwagę na innych.

Ciekawie wypadają także liczne skoki w czasie. Bohaterowie hibernują, budzą się w zupełnie nowych realiach i obserwują zmieniające się społeczeństwa oraz technologie. Dzięki temu trylogia zyskuje ogromny rozmach i pozwala spojrzeć na rozwój ludzkości z perspektywy setek lat. Jednocześnie zabieg ten umożliwia powrót znanych bohaterów w kolejnych częściach.

Ostatecznie mam wrażenie, że nie jest to przede wszystkim historia o kosmitach, lecz o ludziach. O tym, jak reagujemy na strach, jak łatwo tracimy moralny kręgosłup, jak istotną rolę odgrywa rozwój technologiczny i czy jako gatunek rzeczywiście zasługujemy na ocalenie. I właśnie to pytanie zostaje z czytelnikiem najdłużej po zakończeniu lektury: czy ludzie są warci ratunku?


Szukaj w tym blogu

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka