poniedziałek, 29 lutego 2016

Oscary, Oscary i po Oscarach!

Jako że kilka osób prosiło mnie o podsumowanie rozdania i porównania moich typów z nagrodzonymi, dzisiaj notka pooscarowa!
Jacob Tremblay skradł moje serce w "Pokoju", ponadto umilił mi oglądanie Gali!
Tegoroczną, 88mą Galę Oscarową prowadził komik Chris Rock. Liczyłam, że będzie zabawnie i pomysłowo, jednak okazało się, że ograniczył się w większości do tematu #oscarssowhite. Od pierwszego monologu rzucał żartami na temat braku czarnoskórych twórców wśród nominowanych. Cóż, kilka naprawdę mu się udało, ale wiadomo - co za dużo to nie zdrowo. W pewnym momencie wpuścił na salę chmarę harcerek, które sprzedawały gwiazdom ciasteczka. Wydaje mi się, że ten pomysł powstał na bazie rozdawania pizzy przez Ellen, która prowadziła Galę dwa lata temu. Jednak trzeba docenić to, że Chris Rock nie wypadł blado (jej, trochę niefortunna gra słów), mogło być o wiele gorzej.
Jeden z bardziej udanych montaży na temat #oscarssowhite :)
Wspomniane wcześniej ciasteczka i Kate Winslet
Nigdy nie uważałam, że Gala jest jakimś bardzo interesującym wydarzeniem. Wiele tam dłużyzn, na siłę wypowiadanych żartów i przerw. Jednak mimo wszystko lubię oglądać znane gwiazdy, które cieszą się z wygranej. Muszę też wspomnieć, że niektóre zapowiedzi też były bardzo komiczne, wspomnę tutaj chociażby o parach - Tina Fey i Steve Carell bądź Ryan Gosling i Russel Crowe. A poniżej lista nagrodzonych, z komentarzem.
Ekipa "Spotlight" padła z wrażenia!

Najlepszy film roku: "Spotlight"
Ale się ucieszyłam! Wiem, że to "Zjawa" była najczęściej typowanym zwycięzcą, ja sercem byłam za "Pokojem", ale zaraz po nim kibicowałam właśnie "Spotlight". To naprawdę porządne kino, kameralne, ale pełne napięcia, które niesamowicie wciąga. Tutaj okazało się, że moje odczucia sprawdziły się lepiej niż przewidywania :)
Najlepsza aktorka: Brie Larson, "Pokój"
I kolejna kategoria, która mnie zadowoliła. Brie Larson pokazała klasę w tym filmie i jak najbardziej zasłużyła na statuetkę. To jej pierwsza nominacja i od razu pierwsza wygrana. Do tego uwielbiam patrzeć na jej relację z parterem filmowym - młodziutkim Jacobem. Cudowna, naturalna, olśniewająco wyglądała w tej sukni od Gucci'ego! 
Najlepszy aktor: Leonardo DiCaprio, "Zjawa"
 Cóż, bez zaskoczeń i chyba na szczęście. Leo zgarnął bardzo długie owacje na stojąco i przestrzegł nas przed niszczeniem środowiska. Koniec końców chyba trochę będzie mi brakować tych wszystkich memów i wyśmiewania z niedocenianego aktora. Może będzie trzeba znaleźć nowego kozła ofiarnego?
Najlepszy reżyser: Alejandro Gonzales Inarritu, "Zjawa"
Tutaj też przewidywalnie. Podziękowania za to bardzo ładne i nawet nie przestraszył się kiedy puścili już muzykę (trochę jak zeszłoroczny Pawlikowski!). No, liczyłam na kogoś innego, ale Inarritu był do przewidzenia...
Najlepsza aktorka drugoplanowa: Alicia Vikander, "Dziewczyna z portretu"
 I znowu jestem usatysfakcjonowana. Stawiałam na Alicię i się udało. Moim zdaniem zasłużyła bardzo. Taka młoda, a taka zdolna!
Najlepszy aktor drugoplanowy: Mark Rylance, "Most szpiegów"
Wspominałam w poprzednim poście, że to jedna z najlepszych kategorii w tym roku. Naprawdę nie miałam jednego faworyta i z każdego cieszyłabym się tak samo (oprócz Stallone'a, bo nie widziałam "Creed"). A Mark Rylance zasłużył bardzo, bo poprawił jakość "Mostu szpiegów" :)  
O, tak się z nagród cieszą!
Reszta wygranych, które spełniły moje przewidywania:
Najlepszy scenariusz oryginalny: "Spotlight"
Najlepszy scenariusz adaptowany: "Big Short"
Najlepszy film nieanglojęzyczny: "Syn Szawła"
Najlepszy film dokumentalny: "Amy"
Najlepsza animacja: "W głowie się nie mieści"
Najlepsze zdjęcia: "Zjawa"
Oscar za najlepszy montaż: "Mad Max: Na drodze gniewu"
Oscar za najlepszy dźwięk: "Mad Max: Na drodze gniewu"
Oscar za najlepszy montaż dźwięku: "Mad Max: Na drodze gniewu"
Oscar za najlepszą scenografię: "Mad Max: Na drodze gniewu"
Oscar za najlepszą charakteryzację: "Mad Max: Na drodze gniewu"
Oscar za najlepsze kostiumy: "Mad Max: Na drodze gniewu"
Oscar za najlepszą oryginalną muzykę: Ennio Morricone"Nienawistna ósemka"

Zaskoczenie (bardzo miłe, przynajmniej jedna statuetka dla tego świetnego filmu!):
Oscar za najlepsze efekty specjalne: "Ex Machina"

I te, na temat których się nie wypowiadałam (nie widziałam filmów):
Oscar za najlepszą piosenkę: "Writing's On the Wall", Sam Smith, "Spectre"
Najlepszy krótki film dokumentalny: "A Girl in the River: The Price of Forgiveness"
Najlepszy krótkometrażowy film aktorski: "Stutterer"
Najlepsza krótka animacja: "Bear Story"
Powoli kończąc przyznam, że jednym z bardziej wzruszających momentów było odebranie statuetki za najlepszą muzykę dla Ennio Morricone. Ostatnio dostał nagrodę za całokształt twórczości, a to dopiero jego pierwszy Oscar za oryginalną muzykę do filmu. Oprócz tego podobało mi się przesłanie stojące za występem Lady Gagi. Zresztą nie tylko mi, bo wiele kobiet na widowni było wzruszonych. Muszę jeszcze wspomnieć o kostiumach - bardzo podobał mi się sposób ich zaprezentowania. Świetnie było zobaczyć szkice, na podstawie których powstały gotowe projekty! 
Najlepsze kostiumy - szkice
Tak słowem podsumowania - w tym roku bardzo przewidywalnie oprócz najlepszego filmu. I tak naprawdę to nie zgadzam się jedynie ze statuetką, za najlepszą reżyserię, więc o dziwo moje gusta zbliżyły się do tych Akademii. Zobaczymy jak będzie w przyszłym roku :) 
I nie byłabym kobietą, gdybym nie wrzuciła najlepszych moim zdaniem kreacji tego roku!
Heidi Klum (Marchesa), Rachel McAdams (August Getty), Alicia Vikander (Louis Vuitton), Brie Larson (Gucci), Saoirse Ronan (Calvin Klein), Priyanka Chopra (Zuhair Murad), Naomi Watts (Armani), Cate Blanchett (Armani), Charlize Theron (Dior)
A Wy co myślicie o tegorocznych Oscarach? Oglądaliście czy tylko zerknęliście na listę wygranych?

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szukaj w tym blogu

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka