sobota, 9 lutego 2019

Zło dobrem zwyciężaj - „Moc srebra” Naomi Novik



*Moc srebra*
Naomi Novik

*Język oryginalny:* angielski
*Tytuł oryginału:* Spinning Silver
*Gatunek:* fantasy
*Forma:* powieść
*Rok pierwszego wydania:* 2019
*Liczba stron:* 504
*Wydawnictwo:* REBIS

Niektórzy ludzie tak naprawdę są wilkami i chcą pożreć innych ludzi, żeby napełnić swoje brzuchy. 
*Krótko o fabule:*
Mirjem, doprowadzona do ostateczności chorobą matki, postanawia przejąć nieudolnie prowadzony przez ojca rodzinny interes. Stanowcza i zimna jak lód, skutecznie egzekwuje wszelkie należności od pożyczkobiorców. A kiedy dziadek przekazuje jej pięć kopiejek w srebrze, Mirjem oddaje mu dług w złocie. W okolicy rozchodzi się wieść o młodej lichwiarce, która potrafi zamieniać srebro w złoto. Dla Mirjem jednak ta sława okazuje się przekleństwem. Zaczyna się bowiem nią interesować król Starzyków – obdarzonych nadnaturalnymi mocami, tajemniczych lodowatych istot, które wzbudzają trwogę wśród zwykłych śmiertelników.
- opis wydawcy 

*Moja ocena:*
Znacie ten widok: gruba warstwa śniegu pokrywa pola, a płatki skrzą się złotem w słońcu? Moc srebra z automatu nasuwa mi na myśl takie wspomnienie. Jest w tej książce coś bardzo „naszego”, słowiańskiego, a magia wydaje się bliższa niż w innych powieściach. Może dlatego, że Naomi Novik wychowała się na polskich bajkach i tym łatwiej jest jej nas oczarować? Może właśnie przez to odwołuje się do czegoś, co znamy z dzieciństwa i co rozczula nas tym mocniej?

Nowa powieść autorki zapowiadała się na kontynuację pomysłu z poprzedniej książki, czyli Wybranej. Novik ponownie sięga do słowiańskich baśni i na podstawie kilku znanych schematów tworzy swoją historię. Wcześniej mieliśmy Smoka i tajemniczy Bór, a w Mocy Srebra spotkamy mieszkańców mroźnej krainy, którzy próbują sprowadzić na Litwas wieczną zimę (winter is coming zdecydowanie w modzie!). Moim zdaniem pomysł wypalił nawet lepiej niż w Wybranej.

Przede wszystkim muszę docenić tutaj zdolności stylistyczne autorki. Poznamy wiele osób, zabierających głos w pierwszoosobowej narracji i będziemy gładko przeskakiwać między przewodnikami po tej zimnej krainie. Na początku najwięcej czasu poświęcone zostanie Mirjem (dostaje ode mnie dodatkową porcję sympatii za to imię), ale szybko okazuje się, że nie będzie ona naszą jedyną główną bohaterką. Już po chwili będzie nam dane przeżyć wydarzenia z zupełnie innej perspektywy. Najbardziej zachwycały momenty, kiedy głos zabierał młodziutki Stepon - zmiana w narracji była widoczna i bardzo naturalna z perspektywy chłopaka. Trzeba jednak zaznaczyć, że w Mocy srebra najwięcej miejsca poświęcone jest kobiecym postaciom, a każda z nich jest niesamowicie silna na swój własny sposób.
źródło
Muszę tutaj zwrócić uwagę na to, jak dobrze było przeczytać młodzieżową książkę fantasy, w której to kobiety ratują sytuację. Podoba mi się, że coraz rzadziej czytamy o rycerzach na białych koniach, którzy przybywają na ratunek damie w opresji. Tutaj mamy nie jedną, a kilka świetnie zarysowanych bohaterek. Mirjem to dziewczyna, która postanawia wziąć sprawy we własne ręce i spróbować uratować podupadający interes rodzinny. Odnajduje w sobie niespodziewaną siłę i upór, a zarazem zaczyna obawiać się, że coraz bardziej wyzbywa się empatii, wpajanej jej od małego przez rodziców. Wanda wydaje się cichą, posłuszną szarą myszką, ale z jej narracji dowiemy się, że robi wszystko, by uciec z domu. Dopiero po jakimś czasie odnajduje w sobie siłę do tego, żeby walczyć także o przyszłość młodszych braci, a nie tylko o swoją. To są postaci wielowymiarowe, które na przestrzeni tej książki przechodzą przemianę i mogą nas czegoś nauczyć. Moim zdaniem o wiele ciekawsze niż te w Wybranej.

Z tej książki wręcz wykrzyczany jest nam motyw girl power, ale nie znaczy to, że nie znajdziemy też kilku intrygujących męskich postaci. Novik w ciekawy sposób odwraca role - to przedstawiciele płci brzydkiej staną się ofiarami, które ratować będą kobiety. Spotkamy więc przykładowo dwóch braci, którzy czerpiąc siłę od siostry będą w stanie zostawić dawne, nieprzyjemne życie. W innym wątku poznamy mężczyznę, który przez błędy z przeszłości dzieli ciało ze złym duchem. Wszystko to jest przedstawione bardzo baśniowo, nie będzie powodu ku temu, żeby dopatrywać się szczególnego sensu. Tak jak w bajkach, trzeba uwierzyć, że czarodziejski łańcuch po prostu uwięzi demona, a lustro przeprowadzi na drugą stronę. Ot tak. I jeżeli damy się temu ponieść to poczujemy tę iskierkę magii, którą niesie ze sobą ta książka.

Oczywiście, są też i wady. Moim zdaniem trochę długo się ta historia rozkręca, chociaż z perspektywy czasu uważam, że było to potrzebne dla zrozumienia charakteru bohaterów. Przyjmuję jednak do zrozumienia opcję, że ktoś nie przebrnie przez początek. Dodatkowo słabo wypadają wątki romantyczne. Jakoś nie kupuję tego całego podejścia: „ja jestem księciem, a Ty zwykłą chłopką”, a za kilka stron bohaterowie wpadają w sidła miłości. Bajkowa otoczka jest super, ale już bajkowe romanse są dla mnie za bardzo cukierkowe i za mało zbudowane. Na szczęście żaden z takich wątków nie jest w centrum, raczej wynikają z wydarzeń głównej akcji.

Jeśli nie jesteście przekonani do baśniowego klimatu Mocy srebra to dodam jeszcze, że pięknie wyszło Naomi Novik nakreślenie relacji międzyludzkich. Tak jak w dzieciństwie zobaczyliśmy, że jeżeli ktoś czyni dobro to ono do niego wraca. Złe uczynki natomiast potrafią się odbić czkawką. Ale! Każdy człowiek może się zmienić i warto mu dać drugą szansę. I dlatego, że pozwoliła mi na powrót do dziecięcych (ale jakże mądrych) morałów - polecam Wam sięgnąć po tę książkę. Może to nie być Wasza estetyka, ale ja, nawet pomimo kilku mankamentów, zostałam oczarowana.

Moja ocena: 8/10




Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szukaj w tym blogu

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka