sobota, 7 lipca 2018

Człowiek człowiekowi wilkiem - „Szczurołap” Jay Asher, Jessica Freeburg


*Szczurołap*
Jay Asher / Jessica Freeburg / Jeff Stokely

*Język oryginalny:* angielski
*Tytuł oryginału:* Piper
*Gatunek:* fantasy
*Forma:* komiks
*Rok pierwszego wydania:* 2018
*Liczba stron:* 144
*Wydawnictwo:* Rebis
Mija sto lat, odkąd nasze dzieci odeszły.
*Krótko o fabule:*
W małym miasteczku pośrodku gęstego mrocznego lasu żyje sobie głucha Magdalena...  Okoliczni mieszkańcy unikają jej i traktują jak popychadło. Jedyną radość daje jej bujna wyobraźnia. Magdalena ma dar wymyślania opowieści… i marzy, że pewnego dnia przeżyje miłość jak z bajki. Kiedy spotyka tajemniczego przybysza, widzi w nim spełnienie swoich najskrytszych marzeń. Oczarowana zakochuje się w nim i wkracza w jego magiczny świat. Dopiero gdy lepiej go poznaje, odkrywa jego mroczną stronę.
- opis wydawcy 

*Moja ocena:*
Widząc Szczurołapa w zapowiedziach początkowo nie zwróciłam na niego większej uwagi. Myślałam, że to po prostu kolejna młodzieżówka, wnioskując po projekcie okładki i widniejącym na niej nazwisku Jaya Ashera (zapewne go kojarzycie jako autora Trzynastu powodów). Dopiero później zauważyłam, że to nie jest zwykła książka tylko komiks. I wtedy zapragnęłam go przeczytać. 


Wraz z Jayem Asherem nad tekstem książki czuwała Jessica Freeburg. To autorka kilku powieści, z tego co zdążyłam zauważyć, raczej w klimatach fantastyki młodzieżowej. Mogliśmy więc być przygotowani, że połączenie tych dwóch autorów da raczej w skutku komiks skierowany do młodszych czytelników. I taki właśnie jest - dość prosty i w pewnym stopniu mało oryginalny fabularnie, ale zarazem sprawia sporo radości podczas lektury. Szczególna w tym zasługa wspaniałej oprawy ilustratorskiej, autorstwa Jeffa Stokely, który w świecie komiksów przesiaduje nie od dziś. 

To dopiero drugi komiks, jaki udało mi się przeczytać, ale zdecydowanie uważam, że lepiej nadaje się na początek przygody z tą formą literacką. Jest wręcz do tego idealny. Treść jest lekka i przyjemna, przeczytanie całości zajmie Wam najwyżej jedno popołudnie. Jeżeli zaś chodzi o ułożenie chronologiczne obrazów, to nie sprawi czytelnikowi żadnych trudności (w odróżnieniu od takiego Sandmana, który wymaga jednak trochę skupienia i zawiera pewne zaburzenia chronologii ułożenia ilustracji względem siebie).
źródło
Sama historia to powszechnie znana legenda o szczurołapie i tajemniczym zniknięciu wszystkich dzieci z niemieckiego miasteczka Hameln, w 1284 roku. Wielu autorów podejmowało się już opowiedzenia tej historii (m.in. bracia Grimm), ale jak widać temat nadal nie wydaje się wyeksploatowany. Tym razem swoją wersję przedstawiają Jay Asher oraz Jessica Freeburg i jest to ciekawa propozycja. Autorzy kładą nacisk na problemy z akceptacją, odrzuceniem jednostki przez społeczeństwo, a także (zawsze mnie intrygujący) temat słuszności samodzielnego wyznaczania kary. Wydaje mi się, że dzięki temu lektura staje się bardzo wartościowa, szczególnie wśród młodzieży. Gdyby tego było mało to pojawia się także wątek romantyczny, zajmujący dość sporo miejsca w komiksie, więc do swojego targetu wiekowego powinien trafiać w punkt.

Skupmy się jeszcze na tej oprawie graficznej, która jest przepiękna. Tak naprawdę, to nawet tylko dla pięknego wnętrza chciałabym mieć w biblioteczce tę pozycję. Kreska jest bardzo „komiksowa”, a ilustrator użył kilku ciekawych trików, chociażby takich jak zmiana kolorystyki podczas pokazywania zmyślonych opowiadań jednej z bohaterek. Podkreślane są też wszelkie zwroty akcji, rosnące emocje pomiędzy dwójką głównych bohaterów, a niektóre obrazki przedstawiające szczury potrafią naprawdę przerazić. 

Szczurołap to dobry komiks na rozpoczęcie przygody z tą formą literacką. Co prawda, jego fabuła jest przewidywalna przez to, że oparta została na znanej legendzie, ale nie zmienia to faktu, że całość czyta się bardzo przyjemnie. Warto zaznaczyć fakt, że autorzy postarali się dorzucić akurat takie wątki, które wniosą ze sobą nowe przesłanie do całości, pokażą jak bardzo potrzeba nam w życiu akceptacji i zrozumienia oraz zmuszą do zastanowienia się nad wymierzaniem kary na własną odpowiedzialność. Szczególnie spodoba się młodzieży, ale starsi też znajdą w niej coś dla siebie. Chociażby wspaniałą oprawę graficzną, którą każdy będzie mógł nacieszyć oko. 

Moja ocena: 7/10



  Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu REBIS.

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szukaj w tym blogu

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka