sobota, 23 grudnia 2017

Zderzenie oczekiwań z rzeczywistością - „Młokos” Fiodor Dostojewski

Zapewne zauważyliście, że trochę mnie tutaj nie było. Okazało się, że poziom nagromadzonych spraw przedświątecznych po prostu mnie przytłoczył. Na szczęście wylądowałam już w rodzinnym domu i mam nadzieję znaleźć więcej czasu na stronę.
A Wam życzę wesołych świąt! Spędźcie je z bliskimi, spróbujcie zachować spokój, ale nie zachowujcie umiaru w jedzeniu. W końcu wszyscy wiemy, że to na Boże Narodzenie mamy przygotowują najpyszniejsze potrawy ;)

*Młokos*
Fiodor Dostojewski

*Język oryginalny:* rosyjski
*Tytuł oryginału:* Podrostok
*Gatunek:* klasyka
*Forma:* powieść
*Rok pierwszego wydania:* 1875
*Liczba stron:* 624
*Wydawnictwo:* MG

A więc i ty czasami cierpisz nad tym, że myśl nie da się wytłumaczyć słowami! To jest szlachetne cierpienie i dane jest tylko wybranym; głupiec zawsze jest zadowolony z tego, co powiedział, a przy tym zawsze powie więcej, niż trzeba; oni tak lubią na zapas.  

*Krótko o fabule:*
Dziewiętnastoletni Arkadiusz Wiersiłow znajduje się w okolicznościach, które czynią problem wyboru możliwym i nieuniknionym. Możliwość zawiera się w jego młodości, nieukończeniu procesu kształtowania osobowości. Nieuniknioność zawiera się w stanie już zaczętego rozpadu jego osobowości, moralnego i psychicznego. Pisarz pokazuje, jak formuje się ona przez chciwość, żądzę zysku i rozpustę. W dodatku młokos to młody chłopak, który kocha swego ojca, ale do końca nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, czy jest on bohaterem, czy łajdakiem.  

- opis wydawcy 


*Moja ocena:*
Jesień to moja ulubiona pora na czytanie klasyki, a szczególnie tej rosyjskiej. Nic nie zastąpi wymagającej lektury, gdy na zewnątrz siąpi deszcz i wszędzie panują ciemności. To wtedy potrafię dać się ponieść autorowi i poczuć wszystkie pisane przez niego słowa. Dostojewski pasuje do tego okresu wręcz idealnie, bo mnie klimat jego książek zawsze będzie się kojarzył z ponurym dniem i słońcem schowanym za chmurami. 

Młokos był przedostatnią powieścią Dostojewskiego, po nim napisał jeszcze moich ulubionych Braci Karamazow. Po przeczytaniu kilku jego książek można zauważyć czym się interesował jako autor. Jego bohaterowie za każdym razem są dogłębnie przeanalizowani psychologicznie. To osoby często porywcze, działające pod wpływem chwili i popełniające mnóstwo błędnych decyzji. Jego powieściom zawsze towarzyszy taki ciemny, mroczny klimat, a czytelnik ma przeświadczenie, że bohaterów czeka wiele bólu i cierpienia. Postacie zazwyczaj są targane emocjami, a przy tym popadają w skrajności, przykładowo jeżeli kogoś kochają - to na zabój. Dodatkowo, Fiodor Dostojewski zazwyczaj wybiera swoich bohaterów z takiej „średniej” grupy społecznej, a w trakcie fabuły wprowadza również świat arystokratów i pokazuje zderzenie postaci, pochodzących z różnych stanów.

Wróćmy jednak do samego Młokosa. Tym razem w centrum powieści znajduje się ciekawy konflikt rodzinny, pomiędzy ojcem i synem. Tytułowy młodzik, Arkadiusz, przyjeżdża do miasta z pewnym wyobrażeniem na temat swojego rodziciela, trzeba przyznać, że nienajlepszym. Chłopak jest również naszym narratorem, więc bądźcie pewni, że poznamy jego dogłębne przemyślenia na ten i wiele innych tematów. Przede wszystkim przekaże nam swoją ideę, którą zamierzał kierować się w życiu. Jak to jednak bywa z młodym, temperamentnym chłopakiem - wiele z jego planów zostanie zniszczonych przez niespodziewane wypadki. Często będzie również zmieniał zdanie co do poznanych osób, a konflikty będą eskalować i zmieniać swoich bohaterów. Czyli jak to u Dostojewskiego bywa - dramat będzie gonił dramat.

źródło

Fabuła w Młokosie rozrasta się ze strony na stronę, a tym samym ilość wątków może przytłoczyć. Autor nie zamierza się hamować i stawiając Arkadiusza w centrum wydarzeń, pozwala sobie jednak na tworzenie sporych rozgałęzień fabularnych. Kiedy Makary Iwanowicz zaczyna rozmawiać z młodzikiem, wtrącony zostaje cały rozdział, w którym opowie historię ze swojej przeszłości. Oczywiście, w każdym takim wtrąceniu znajdziemy pewien morał - raz pokazanie, że karma wraca, a w innej (krótkiej historii o nieszczęśliwej dziewczynie z sąsiedztwa) jak nieporozumienie potrafi doprowadzić do tragedii. Dlatego trzeba pamiętać, że Dostojewski nie jest lekki i przyjemny do przyswojenia. Ja nie potrafię go czytać w komunikacji miejskiej bądź kiedy toczą się wokół mnie głośne rozmowy. Potrzebuję ciszy i spokoju, wtedy chłonę prozę autora jak spragniona dobrej literatury gąbka.

Największym plusem tej powieści (jak i każdej Dostojewskiego) są bohaterowie. Na początku zostają czytelnikowi przedstawieni w określonym świetle, tak żeby można się połapać kto jest kim i dlaczego. Jednak te pierwsze wrażenie często okazuje się złudne. Postacie, które wydawały się negatywne nabiorą lepszego wrażenia i odwrotnie. Dostojewski stawia przed swoimi bohaterami wyzwania, które zmuszają ich do dokonywania trudnych wyborów, często mających na celu pogrążenie kogoś innego. Pokazuje nam, jak rozpusta i chciwość potrafią doprowadzić do zgorszenia moralnego. Trochę żałuję, że postacie kobiece (po raz kolejny) zostały przedstawione trochę mniej interesująco. Może to się wiąże z czasami, w których żyły, ale brakowało mi tam więcej ikry. Ciekawy jest za to wątek Wiersiłowa, który niejako ma w sobie dwie osobowości i dowiemy się, że nosi ze sobą jakby złego brata bliźniaka. To wręcz szaleństwo ukryte gdzieś głęboko we wnętrzu człowieka.

Młokos jest lekturą przepełnioną przemyśleniami. Podejrzewam, że każde kolejne podejście do czytania sprawi, że odkryjemy następne prawdy, którymi raczył nas Fiodor Dostojewski. Pod pozorem prostej historii o dość skomplikowanej rodzinie, mogliśmy dowiedzieć się wiele o czasach, w których żył autor, ale także o samej naturze człowieka. Dostojewski zawsze miał pewną łatwość w niszczeniu oczekiwań czytelnika co do dalszych losów bohaterów, dlatego przygotujcie się, że również tutaj zostaniecie zaskoczeni podczas lektury. Polecam!

Moja ocena: 8/10



  Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu MG.

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szukaj w tym blogu

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka